Jak polubić poniedziałki?- Firma tylko w laptopie…

    Zdaje sobie sprawę, że w Polsce teraz zima na całego i że tą wiadomością mogę Ci się narazić i Cię trochę wk…wić:), gdy się dowiesz, ze u mnie jest teraz ze 33 stopnie.

Właśnie skończyłem kąpiel w basenie na dachu apartamentowca w którym mieszkam w centrum Bangkoku i pracuje sobie teraz tylko z laptopa. (zdjęcie z posta to z mojego basenu:)

Nim przeczytasz dalej , posłuchaj ze mną muzyczki z Pocahontas:

Moje letnie biuro:

Moje zimowe biuro:

Na szczęście potrafiłem tak przebudować moja firmę że, pracuje teraz kilka godzin na tydzień i mam czas i pieniądze na to co lubię. Nie zawsze było tak, kiedyś pracowałem kilkanaście godzin na dobę i zarabiałem nie wiele więcej niż zbieracz złomu.

Dużo ludzi po moim ostatnim wystąpieniu na Asbiro mnie pytało, jak się sprawdza mój model biznesu? No cóż, mogę tylko potwierdzić, że sprawdza się na tyle, że w lutym wybieram się na 2 tygodnie do Wietnamu, a potem po powrocie katamaranem płyniemy z innymi zwariowanymi ludźmi na wyspę  „Ko phangan” u wybrzeży Tajlandii. Tam planujemy sobie pomedytować parę dni i „zabić” jakoś wolny czas:)

Wiele osób prosiło mnie bym opisał to e-booku, lub zorganizował szkolenie jak wprowadzić „Czterogodzinny tydzień pracy”Tima Ferrisa w realiach polskich. Chętnie się podzielę jak komuś się marzy taki model życia i biznesu. Napisz mi w komentarzu czy Cię to interesuje ?

Ponad dwa lata temu zbankrutowałem, bo tyle pracowałem a nie miałem czasu zarabiać pieniędzy.  Uciekło mi wiele ciekawych okazji na rozwój życia zawodowego i prywatnego. Po pierwsze dlatego, że jak się za dużo pracuje, to czasem człowiek nie jest w stanie zauważyć, że ” nasza zawodowa i prywatna drabina ” nie jest przystawiona do właściwej ściany,  a po drugie dlatego,że mi się nie chciało uczyć języków obcych. Teraz to się to trochę zmieniło, bo uczę się teraz języka tajskiego i angielskiego. Tajski mi pomaga w lepszym „poznaniu” lokalnej kultury (szczególnie kobiet he he:) angielski w nawiązywaniu relacji biznesowych (Tak pozałem szefa Google z Tajlandii info w innym moim wpisie 🙂

Dla mnie najważniejsze jest teraz że przebudowałem moją starą firmę tak, że mogę ja prowadzić z każdego miejsca na świecie co i Tobie też polecam.

Jednak piszę tego posta tylko w celu zainspirowania Ciebie do przemyśleń i zadania sobie kilku pytań:

  • Czy  lubisz poniedziałki, swoją prace imasz satysfakcję z tego co robisz?

  • Czy lubisz zimę w Polsce, „orzeźwiający mrozek”, przemoczone buty i brak słońca na co dzień ?

  • Czy lubisz marznąć na przystanku lub skrobać

    szyby auta na parkingu przed blokiem?

Spodziewam się, że przynajmniej na jedno pytanie odpowiesz „nie”  sam jeszcze blisko rok temu odpowiedziałem sobie na wszystkie pytania na „nie”.

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość, jeśli Ci będzie zależeć i będziesz wiedzieć, co jest dla Ciebie ważne, z przyjemnością pomogę Ci zaprojektować Twój nowy plan działania, by skutecznie wprowadzić go w życie. 

Na organizowanej przeze mnie, internetowej konferencji dowiesz się jak działa w praktyce i jakie możliwości daje tak zaprojektowana firma:

  • jest jedną z najbezpieczniejszych legalnych form działania w Polsce i na świecie   

  • wymaga minimalnego kapitału na start (domeny, opłaty za transfer danych)

  • będzie wolna od Zus

  • będzie generować minimalne koszty stałe (opłaty za domeny, księgowość )

  • może mieć oddział operacyjny w Polsce (wymagane dla niektórych typów działalności)

  • będzie bardzo elastyczna jeśli chodzi o nagły przyrost sprzedaży i przestrzeni logistycznej

  • będzie atrakcyjna dla inwestora

  • sfinansuje Twój pomysł na życie

  • będzie odporna na działanie polskich urzędów

  • będzie wiarygodna dla klientów z zagranicy

  • rozwiązuje problem kradzieży na magazynie całego “know how” przez pracowników

  • będzie mogła zarabiać w każdej europejskiej walucie jak również i światowej

  • pozwoli Ci znacznie zwiekszyć twój dochód

  • jest przygotowana do nadzoru z dowolnego miejsca na świecie.

Na koniec zapraszam Cię do kliknięcia w poniższe „Lubię to” abyśmy pozostali w kontakcie i abym mógł poinformować Ciebie o nowych materiałach.

Dowiedz się teraz o aktualnych projektach w które jestem zaangażowany:

2016-10-27T11:27:10+00:00

36 komentarzy

  1. Sławek 27 stycznia 2013 w 21:47- Odpowiedz

    Hej,

    Nie źle się urządziłeś. Gratuluję i proszę o więcej tego typu inspiracji.

     

    Pozdrawiam.

    Sławek.

  2. Marcin 28 stycznia 2013 w 07:13- Odpowiedz

    Tak! Jestem pod ogromnym wrażeniem, myślałem że to niemożliwe w praktyce, myliłem się i jestem z tego powodu zadowolony.

    Jeszcze nikt mnie tak pięknie nie wk…wił w poniedziałkowy poranek 🙂

    Pozdrawiam

    Marcin

  3. Adi 28 stycznia 2013 w 08:04- Odpowiedz

    Witam.
    Gratuluje jednak nie rozumiem jak mozna z bankruta zrobic milionera w kilka miesiecy. Bankrut = brak funduszy wiec podroz i zamieszkanie w tajlandi musialo byc na kredyt ?

    Jesli chodzi o pracr przez internet i nic wiecej nie robic, trzeba miec zaufanych i kompetentnych ludzi na miejscu – a sam pan po sobie wie jacy sa pracownicy… Kiedys mielismy okazje wspolpracowac, ja mimo wszystko staram sie ciagnac firme dalej w PL.

    Poza tym wsrod takiej konkurencji w internecie i niezarestrowanych dg ktore moga dawac ceny ponizej oplacalnosci – trudno jest sprzedac cos legalnie.

    Pozdrawiam

  4. Rafał 28 stycznia 2013 w 09:27- Odpowiedz

    BRAWO !!! ZAZDROSZCZĘ !!!

    Pisz proszę więcej i z przykładami, bo też mam dosyć pogody i US w naszym kraju chetnie wyjadę w ciepłe kraje. Podowiedz jakiś interes bo u mnie od jakiegoś czasu brak weny i wiary w lepsze jutro.

    Pozdrawiam

    Rafał

  5. Jacek 28 stycznia 2013 w 09:28- Odpowiedz

    No pięknie! zawsze o tym marzyłem, ta wolność… świat otworem, ale nie umiałem tego zrealizować, jestem "na swoim" od ładnych paru lat, wpadłem w koleiny życia , nie nie mogę narzekać, może nie jestem milionerem, ale żyję przyzwoicie (cokolwiek by to nie znaczyło 🙂 .

    Z wielką przyjemnością czytam o młodym człowieku , który rzucił wyzwanie światu… i ma się z tym dobrze! Ale ja, choć zaliczam się już do starszego pokolenia to jestem zainteresowny 4 godzinnym tygodniem pracy, też chciałbym już bardziej "smakować" niż "harować". Bo o dostatniej emeryturce nie ma co marzyć, trzeba się zabezpieczyć we własnym zakresie. Ot co. Tak więc kibicuję ci Piotrze, a jeśli coś z Twoich wskazówek uda mi się zastosować u siebie (choć na wyjazdy już za późno , no chyba tylko turystyczne), to będzie całkiem nieźle.Pozdrawiam i życzę sukcesów.

    ps

    Języki to podstawa, brak znajomości języka to trochę jak lizanie lodów przez szybę…  🙂 

  6. kasia 28 stycznia 2013 w 10:24- Odpowiedz

    rzeczywiście inspirujesz;) dzięki za filmiki bo są takie realne/ robocze, aż się czuje że faktycznie tam sobie żyjecie równolegle z nami – tutaj. Gratulacje ! cieszę się że Twój system działa i mogłeś odbudować biznes.  Mam też nadzieję, że podpowiesz jak można wdrożyć w PL system Timmothy ferris'a  ( książkę właśnie czytam;)      

     

  7. Kaśka 28 stycznia 2013 w 15:24- Odpowiedz

    Pisz, pisz i jeszcze raz pisz!

    Jesteś bardzo inspirującą osobą i opowiadając o swoich doświadczeniach przywracasz wiarę w marzenia:)

    Byłam na wykladzie, który prowadziłeś na ASBIRO i do dzisiaj pamietam takie niesamowite "oczyszczenie", a dokładnie nabrałam tak potrzebnego mi dystansu do zmartwień, problemów z jakimi borykam sie prowadząc moją firmę. Gdzieś musi być tego sens! Dzięki Ci za to:)

    Uparcie dążę do wolności finansowej, a wskazówki od praktyków wyjatkowo cenię, więc pisz;)!

     

  8. Grzegorz 5 lutego 2013 w 14:37- Odpowiedz

    Wszystko co piszesz to dla mnie jakiś kosmos. Bardzo chcialbym nauczyć się być taki obrotny. Pisz jak najwięcej swoich przemyśleń na blogu. Serdecznie pozdrawiam!

    • Piotr 6 lutego 2013 w 12:31- Odpowiedz

      Grzegorz, doceniam to, że przejrzałeś trochę mojego bloga. Fakt może się to wydawać jakimiś niestworzonymi historiami, ale bloga prowadzę od niedawna i tak naprawdę tu tylko umieszczam szczątkowe informacje.
      Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej do zobacz wideo z mojego wystąpienia na uczelni Asbiro (link w poście kryzysy.. ) Możesz się wszystkiego nauczyć,ale cenę trzeba tez za to zapłacić .

      Wiele osób prosi mnie o więcej, to postaram się publikować coraz więcej o mobilnym prowadzeniu Biznesu i jak się urwać z Polskiej rzeczywistości:)

      Swoją drogą piszę tą odpowiedź z Ha Noi w Wietnamie, zostaje tu parę dni a potem śmigam katamaranem na wyspę gdzieś w zatoce:)
      Pozdrawiam:)
      Piotr

  9. Mablung 9 lutego 2013 w 17:43- Odpowiedz

    Hej

    Myśle, że  ztym ebookiem "4godzinny tydzień pracy w warunkach polskich" to świetny pomysł. Jestem całym sercem za tym, abyś zrobił coś z tym tematem (wpis na blogu/ebook).

     

    Pozdrawiam

    Mablung

  10. Gosia 25 lutego 2013 w 15:43- Odpowiedz

    BRAWO!!! i NIEZAZDROSZCZE!!!!!! 😉

    Fajny blog, a niezazdroszcze Ci bo jestem w podbnej sytuacji, no moze wyspa jest troche chlodniejsza i drozsza ale mam te mozliwosc ze zawsze moge sie przeniesc na cieplejsza i tansza.

    Napisz tego ebooka, bo jak nie lubie Ferrisa to polska wersje chetnie przeczytam. 

  11. Amish 26 lutego 2013 w 12:19- Odpowiedz

    Cześć!  Wielkie dzięki za wpis. Szukam teraz właśnie takich ludzi. Nastawiam od trzech, czterech miesięcy wszelkie moje działania na wolność finansową. Jestem już w szkole Maćka (zaznajomiłem się z nim po przesłuchaniu audycji w Kontestacji), w marcu idę na pierwszy zjazd Kursu Podstawowego ASBiRO.  W lipcu planuję wypad do Tajlandii. Zobaczę, czy się pokryje z rzeczywistością 😀  Zasubskrybowałem bloga.    Raz jeszcze dzięki,  pozdrawiam, Krzysiek 😉

  12. Gregory 27 lutego 2013 w 10:22- Odpowiedz

    Pic na wode!!!! Koles bajki pisze a wy to lykacie………

    • Piotr 27 lutego 2013 w 11:05- Odpowiedz

      Dziękuję i za taką opinię. 🙂 Już myślałem, ze jestem „najlepszy” i zawsze miałem „z górki”:) Na jakiej podstawie stwierdzasz ze to są bajki?

      Pozdrawiam

      Piotr

       

       

      • Gregory 30 marca 2013 w 20:20- Odpowiedz

        Nie wiem ale to jakas bajka. Jak to mozliwe? Po prostu nie moge uwierzyc..

        • Piotr 31 marca 2013 w 08:53- Odpowiedz

          Dziękuję za komentarz, wiesz rzeczywiście może wygladać to jak jakaś bajka, jednak kilakset osób mnie zna i chcesz to potwierdzić to poniżej masz info. Miałem w ubiegłym roku w październiku wykład na Asbiro i opowiedziałem w skrócie co robiłem.

          https://www.piotrmotyl.pl/kryzysy-porazki-sukcesy/

             

          • Gregory 1 kwietnia 2013 w 08:47

            No chyba dalem sie przekonac:) Dzieki za odpowiedz. Gdyby nie ta odp na moj komentarz to bym nigdy nie podrazyl tematu..

          • Piotr 1 kwietnia 2013 w 09:21

            Moim celem wcale jes przekonywanie Ciebie lub kogokolwiek, że  jestem „najlepszy lub coś”. Ważniejsza dla mnie jest obiektywna ocena i zainspirowanie do tego by każdy „zatrzymał” się czasem na chwilę w biegu za kasą, zaczął robić, to co dla niego jest ważne a mimo, że czasem nawet szalone. 

            . Najlepsze jest w tym, to że jak się straci wszystko i potrafisz poradzić sobie ze swoją psychiką, presją otoczenia, rodziny i przyjaciół, to dopiero człowiek czuje się fanatastycznie i wtedy można poczuć moc sentencji ” Miej wyje..ane , to bedzie Ci dane…” 

            Teraz właśnie kończe moj paromiesieczny urlop „resetujący” i dotarło do mnie, że „drabina sukcesu” która budowałem przez ostanie 12 lat , była przystawiona do nie właściwej ściany… 🙂

          • Gregory 1 kwietnia 2013 w 11:35

            Ja mieszkam teraz w UK. Przedtem w Pl mialem sklep i skonczylem z ok 50 tys z£ dlugu. Teraz siedze w UK i nie splacam narazie bo mimo ze zapiepszam jak glupi to nie moge uzbierac. Pewnie myslisz ze to male pieniadze ale dla mnie to sie okazuje jakis kosmos!! ( mam 3 malych dzieci dla jasnosci;)

            Wlasciwie to szukam i szukam odpowiedzi gdzie postepuje zle. Dzieki za dzielenie sie wiedza.

  13. Mariola Kędzierska 13 marca 2013 w 17:18- Odpowiedz

    Witaj Piotrze,

    wierzę, że to wszystko o czym piszesz, jest możliwe – jasne że tak 🙂 Uwielbiam takie inspiracje – tyle że mam dwoje dzieci, w tym jedno w wieku szkolnym – więc do Tajlandii się nie wybieram póki co. Wolność wróci do mnie za jakieś… 16-18 lat 😉 Pisz koniecznie, chętnie poinspiruję się dalej 🙂 teraz pracuję do 5h dziennie, we własnej firmie, od 7 lat – więc klimat nie jest mi obcy. A Ferrisa uwielbiam za jego książkę 🙂

    • Piotr 31 marca 2013 w 09:07- Odpowiedz

      Mariola, minęło 4 miesiace jak spakowałem się w walikę 20kg   (w tym 7 kg ksiązek 🙂 , wyleciałem w drugi koniec świata z biletem w jedna stronę. Może nie z lękiem,ale z wielkim podekscytowaniem wyjazdem w nieznane.Żałuję tylko że nie zrobiłem tego wcześniej:)  Poznałem wielu niesamowitych ludzi i co ciekawe, są rownież wśród nich ludzie którzy podróżują z dziećmi. Dzieci nie mają problemu z podróżowaniem i uczeniem się w domu przez internet (http://www.libratus.edu.pl)

      Najwiekszy problem to zabezpieczenie żródła dochodów, ale to tez da się zrobić. 

      Pozdrawiam z Bangkoku

      Piotr

       

       

       

  14. Maks 29 marca 2013 w 10:41- Odpowiedz

    Dziękuję!

    Proszę pisać.

    Maks – jeszcze marzę ale kiedyś się wydarzę.

    • Piotr 31 marca 2013 w 08:55- Odpowiedz

      hej:) Ciesze się że mogę Cię zainspirować, ostatnio nic nie pisałem,  pochłonął mnie świat ale nadrobie:)

       

      Piotr

  15. Radek Olszak 5 czerwca 2013 w 21:12- Odpowiedz

    O widzę ,że jest już szata graficzna bloga i to ładna. Koniec z siermiężnym stylem :). I tytuł ciekawy. Może pomyśl o nagrywaniu vlogów :). Chociaż ma to też swoje minusy i można odsłonić swoją prywatność zbyt mocno :).

  16. valdi 28 września 2013 w 13:01- Odpowiedz

    Witam Pana zainteresowała mnie ta fraza:

    „Teraz to się to trochę zmieniło, bo uczę się teraz języka tajskiego i angielskiego. Tajski mi pomaga w lepszym „poznaniu” lokalnej kultury (szczególnie kobiet he he:) angielski w nawiązywaniu relacji biznesowych (Tak pozałem szefa Google z Tajlandii info w innym moim wpisie 🙂
    Dla mnie najważniejsze jest teraz że przebudowałem moją starą firmę tak, że mogę ja prowadzić z każdego miejsca na świecie, a poza tym mogę się uczyć języków przez internet z każdego miejsca na świecie co i Tobie też polecam.”

    Czy mógłby Pan napisać coś więcej na temat nauki języków obcych przez internet ?

    Jak Pan to robi i z jakich narzędzi Pan korzysta ?

    Pzdr. Valdi.

  17. farelek 2 stycznia 2014 w 08:03- Odpowiedz

    Czytałem Ferrisa i muszę przyznać, że facet ma dużo racji. Koleś nie wzbudza mojej sympatii (jest wręcz przeciwnie) jednak to co napisał daje do myślenia. W książce w zasadzie nie podoba mi się tylko próba sprzedaży czytelnikowi agnostyczne filozofii ale to tylko mały margines.
    Obecnie jestem freelancerem i nie bardzo widzę możliwość przejścia na 4 godzinny tydzień pracy w tym co robię (musiałbym mieć na prawdę mało konkurencyjną stawke godzinową) ale książka wyzwoliła we mnie myśl żeby zmienić zawód 🙂 … Co prawda lubię zimę i nie mam potrzeby siedzenia w basenie 🙂 ale chętnie przeznaczyłbym kilkanaście dodatkowych godzin dziennie na spędzanie czasu z żoną i dziećmi.
    Piotrze jeśli jesteś skłonny podzielić się wiedzą i swoim „wiesz jak” to chętnie posłucham. Mam parę pomysłów na handel w internecie ale nie chcę się zajmować magazynowaniem towaru i wysyłką. Może polecisz chociaż jakieś dobre firmy dropshipingowe?
    Pozdrawiam

    • Piotr Motyl 2 stycznia 2014 w 08:58- Odpowiedz

      Faktycznie ma facet trochę racji, ja również kilka lat temu po przeczytaniu jego książki zmieniłem, praktycznie całkowicie to co robię i praktycznie przebudowałem moją firmę i życie. Właśnie organizuję konferencję internetową w tym temacie, link masz tutaj http://bit.ly/konferencjaPPG

  18. Krzysiek Matejak 2 stycznia 2014 w 18:04- Odpowiedz

    Fajnie, że ruszyłeś pełniej z pasją do inspirowania ludzi. Na jak dużą skalę chcesz działać? Zakładasz to w swoim planie?

    Mój ostatni wpis tutaj jest sprzed 10 miesięcy (spod nick’u Amish). Sporo u mnie się zmieniło od tego czasu. Zarówno w głowie, jak i w życiu. Powoli zmierzam do końca KP w ASBiRO, w drugiej połowie 2013 roku wyjechałem do UK do pracy (przełamywałem tym samym lęk przed popełnianiem błędów w mówieniu w ang.), zarobiwszy w UK na zbieraniu śmieci (w bardzo ciekawym stylu) wyjechałem na miesiąc do Zambii na budowę tamtejszej szkoły ASBiRO, zaraz po powrocie z Afryki wyprowadziłem się od rodziców przenosząc kilka dzielnic dalej do ASBiRO Chaty na warszawskim Bemowie (tak, wiem, dużo tego ASBiRO… (: ). Przełomowe i/lub zwyczajnie inspirujące momenty bądź przemyślenia staram się zapisywać na blogu – http://krzysztofmatejak.wordpress.com/

    Na ostatnią niestety się nie wyrobiłem. Kiedy planujesz kolejną konferencję?

    • Piotr Motyl 3 stycznia 2014 w 12:01- Odpowiedz

      Ostatnio sporo osób do mnie pisało, co ta u mnie i w ogóle, już mi się nie chciało odpisywać w kółko w podobny sposób na maile, więc postanowiłem zorganizować webinar by się podzielić co tam u mnie:) Swoją drogą Cieszę, że zaczynasz walczyć o swoje i budować swoją przyszłość. Na pewno na Asbiro poznasz wielu ciekawych i inspirujących ludzi, dobry kierunek obrałeś.

  19. Karol Bartkowski 4 stycznia 2014 w 10:49- Odpowiedz

    witam, Piotrze dziękuję, że jesteś. Rzecz w tym, ze Timiego czytałem juz dwa razy i zawsze pozostaje ta sama kwestia jak zorganizować to wszystko i przenieść się do ciepłych krajów (moje największe marzenie), kiedy wraz z żoną mamy 3 dzieci 11, 12, 4 lata? Są dla mnie najważniejsi i mam caly czas obawy o szkołę, opiekę medyczną, jakieś nie daj Boże choroby itd. Wiem też, że Timoty pisze o tym co nie co w książce, tylko trudno tak poprostu to przyjąć i nie bacząc na nic ruszyć w świat. Dlatego też tak bardzo się cieszę, że Tobie sie się udało jako Polakowi, więc jeśli udałoby się naszej rodzinie,to też bylibyśmy inspiracją dla innych.
    Piotrze co mógłbyś mi poradzić?
    PS. I proszę Cię waż słowa :)) bo ja naprawdę jestem bardzo zdeterminowany żeby to marzenie spełnić :)))
    Pozdrawiam mimo wszystko gorąco z zimowej Polski.

    • Piotr Motyl 5 stycznia 2014 w 13:29- Odpowiedz

      Karol, wiele przeszedłem, ale zawsze staram się walczyć o swoje. naprawdę można jak się chce. Zapraszam Cie na konferencję internetową, tam podzielę się info o tym jak to w praktyce wygląda, pozdrawiam.

  20. michał 5 stycznia 2014 w 12:12- Odpowiedz

    Jest w PL sieci takie zjawisko jak ‚bloger Polak udowadniający z obcego kraju jak w Polsce jest do dupy’. Przejrzałem wszystkie Twoje wpisy. Wciąż marudzenie o biurokracji w Polsce, o tym jak tam jest dobrze a tu jest źle itd. W większości są to bzdury. Podatki w Polsce są bardzo niskie w stosunku do świadczeń, które oferuje Państwo. Biurokracja jest na bardzo średnim poziomie. W PL prowadzi się działalność bezproblemowo. Wiem, bo robię to od 9 lat z sukcesami. Pokazujesz jak to pracuje się cudownie w kraju X, bo możesz to robić na lapie obok palm. Mieszkałem w tego typu kraju przez chwilę i oczywistym jest, że po 2 miesiącach tęskni się za polskim śniegiem czy nawet mokrą jesienią. Przestańcie mydlić ludziom oczy, że tam jest cudownie a w PL jest do dupy. Bo nie jest ani w zakresie kultury/mentalności ani w zakresie prowadzenia biznesu. A dzikie kraje (bo tak je trzeba nazwać) azjatyckie są cudowne przez pierwsze kilka miesięcy i nie warto siać propagandę że tam to jest biznesowe eldorado, bo nikt nic nie kontroluje.
    Swoją drogą, nie jest Ci tak trochę głupio, że cieszysz się z paszportu innego kraju? Człowieku, Polska to cudowne miejsce do życia i powinieneś być wdzięczny, że Cię wychowała i np. za darmo wykształciła/leczyła itd itd.

    • Piotr Motyl 5 stycznia 2014 w 13:26- Odpowiedz

      Michał, w pełni doceniam i szanuję, Twoje zdanie. Daleko mi do udowadniania komuś czegokolwiek. Przez ostatnie lata zwiedziłem kilka krajów i zgodzę się z Tobą, że tęskni się za Polską, ludźmi, jedzeniem. Palmy, plaże i wyspy nudzą. Trochę osób w Polsce mnie zna i wie, że do siania propagandy, to mi daleko do niczego nie namawiam. Uważam, że każdy jest odpowiedzialny za siebie i że sam wybiera co mu pasuje. Gdzie chce mieszać, gdzie prowadzić firmę, leczyć i uczyć każdy niech sobie sam wybierze. Jedynie co to ważne by sobie uświadomić, że zawsze ma się wybór co, z kim i gdzie chce się robić. Swoją drogą mam paszport polski i z niczego nie jest mi głupio. Wdzięczny to jestem rodzicom, że mnie wychowali i nauczyli pracować i walczyć o to co jest ważne dla mnie w życiu. Poza tym pracuję od wczesnych lat dzieciństwa i nikt mi nic za darmo nie dał, za edukacje, leczenie i wszystko czego się nauczyłem, zapłaciłem słoną cenę. Podobnie jak ty uważam, że Polska, to bardzo dobry i tani kraj do życia i wcale się nie zarzekam, że nie wrócę tam jeszcze, bo ma tam wielu przyjaciół których cenię. Natomiast, lubię mieć po prostu wybór, bo to daje więcej satysfakcji z tego co, gdzie i z kim się robi.

  21. farelek 8 stycznia 2014 w 09:10- Odpowiedz

    Piotrze dostałem informację o terminie webinaru i … niestety nie będę wtedy dostępny. Czy jest możliwość obejrzenia nagrania z niego? Może jakiś streem po północy albo link do pobrania? Bardzo mi zależało na uczestnictwie.

  22. skalbud.com.pl 4 listopada 2015 w 12:36- Odpowiedz

    Odkąd dowiedziałem się o Tobie z bloga Kamila Cebulskiego obserwuję i podziwiam Twoją działalność. Również bardzo chciałbym stworzyć taki model biznesu, który da mi więcej życia. Jest na to kilka dróg – marketing wielopoziomowy, polecany przez Ciebie dropshipping itp. Dziękuję również, że dzielisz się swoimi doświadczeniami na kolejnych webinarach. Powodzenia !

Zostaw komentarz